Fabregas był gotowy do gry, miał tylko stłuczoną nogę. Po wejściu Puyola pękła mu kość strzałkowa i dlatego jest kontuzjowany.Michał M pisze:zrobił w końcu to samo z Fabregasem i Gallasem
Mam mieszane uczucia po tym meczu. Z jednej strony ciesze się, ze Manchester odpal, ale z drugiej strony- teraz skupia się jedynie na lidze, dodatkowo nie ma żadnej angielskiej drużyny w półfinale. Frustraci z La Liga i z tragicznie słabej SerieA mają teraz niezłą napinke.
Cudowny gol Robbena. Co tu wiele się rozpisywać. Porównywalna bramka do tej co strzelił Zidane z Leverkusen.
Ja chyba powinienem oglądać więcej meczów Bayernu, albo w ogóle zacząć im kibicować. W pierwszym meczu zacząłem oglądać spotkanie gdzieś od 70'. Za niedługo padła pierwsza bramka. Wczoraj jak zajechałem do baru była przerwa, dopiero zacząłem oglądać mecz w drugiej połowie. Zarówno pierwszym jak i drugim razem strzelał tylko Bayern. Jak dojdą do finału to postaram się oglądać od początku.



