Dopatrzył się faulu, bo bramkarz w polu bramkowym jest nietykalny, a widać było na powtórce że Kuyt przeszkadzał bramkarzowi Benfici, który jednak jakoś tak stchórzył przed Holendrem i piłka wpadła. Jakby sędzie nie uznał tego gola to spokojnie by się obronił tą decyzją.EnJoy's pisze:przeważnie rogów po którym The Reds strzelili bramkę - jak najbardziej prawidłowa, nie wiem czego się dopatrzył boczny.
No właśnie miałem pytać, co to za koleś komentuje, taki wielki znawca w temacie Liverpoolu bo brzmi jak by wzięli ze stadionu albo z jakiegoś forum na przykładzie - o ten ogląda mecze będzie się znał...Daaaamian pisze:I na koniec najmniej istotna sprawa: beznadziejni komentatorzy na TV4.


