Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 22:52

Nie wiem co ty widzisz takiego zabawnego w tym co napisałem. Przed sezonem 07/08 kupilismy Teveza, Hargo, Naniego i Andersona. Napastnik, def. pomocnik, pomocnik i skrzydłowy. Ja teraz chce kupić nie czterech graczy, ale trzech. Takie niby nie możliwe?
Zabawne sa troszke teksty typu " sprzedamy tego , sprzedamy tego , a kupimy sobie 3 nowych" . My nie Real i o tym powinienes wiedziec ze takie zagrywki nie sa w stylu Fergiego. Poza tym - troszke realizmu . Wydalismy w huj kasy na Berbe , Fergie na spole z Gillem gdyby musieli to zrobili by gałe Levyemu by go dostac , a teraz ma go od tak poprostu sobie sprzedac . Zdajesz sobie pewnie rowniez sprawe ze nikt nie wyda takich samych pieniedzy za niego.

Btw- chciales napastnika - masz i napastnika :lol:

Obrazek

Czytalem troszke o nim na necie . Wyglada na to ze dostajemy napastnika, o takiej charakterystyce , jakiego nam trzeba. Dobry drybling , panownie nad pilka , potrafiacego sie dobrze ustawic , no i egzekutora . Pytanie tylko czy jego wlasnie potrzebujemy . Tutaj musze juz zgodzic sie z redem . Wychowankow , wszelkiej masci talentow juz nam dosc.Potrzeba nam graczy "na teraz" i takiego pilkarza oczekiwalem rowniez , jako swoista pokute za transfer Owena, w linii napadu . Juz odpuszcze troszke nierealne nazwiska jak Villa czy Benzema , ale juz taki Aguero , ktorego baaardzo wysoko cenie , czy taki Jovetic sa w naszym zasiegu jak najbardziej .

Wyglada na to ze zaczynamy sie bawic w Arsenal , a Fergiemu przypominaja sie wspaniale czasy sprowadzania Dżembow, Bellionow , Millerow . Transferowanie graczy utalentowanych , ksztaltowanie ich , jest zaiste szlachetne i uzasadnione ale tylko w przypadku gdy maja byc uzupelnieniem skladu, a nie maja stanowic o jego sile . Powtorka z poczatkow nowego tysiaclecia bardzo mozliwa .

Roo , Berba , Owen , Macheda , Wellbeck , Diouf i teraz Hernandez daje zawrotna licze 7 napastnikow. Jak dla mnie jest to wniosek ze bedziemy starali grac sie 442 .Nie wiem czemu wszyscy uparli sie na gre jednym napastnikiem. Najwieksze sukcesy ostatnimi czasy odnosilismy grajac 2 z przodu . Rok 99' - wpanialy duet Yorke-Cole , rok 2008 - Roo- Tevez . Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie gry innym ustawieniem przez wiekszosc sezonu . W tym sezonie Roo z przodu to byl mus - raz ze nijak sie nadaje do tej roli Berba , dwa ze powtorze to po raz kolejny - SAF zjebal sprowadzajac Owena, trzy w koncu musielismy zageszczac srodek pola,majac tam posuche jakiej nie bylo od lat .

Gra 2 z przodu uzasadnia rowniez pozostawienie Bulgara w skladzie . Wspolpraca Roo-Berba dotychczas mozna ocenic jako conajmniej dobra . Problem nie lezy w napadzie co starasz sie Kamilu udowodnic , nasza najwieksza bolaczka to brak jakosci w 2giej linii . Powtorze kolejny raz - jesli chcemy grac i wygrywac na wszystkich frontach , nie moze byc tak ze nasza jedyna jakoscia w pomocy jest Fletch.

PS . Bylbym wdzieczny gdyby Corinthians napisal cos na temat naszej nowej meksykanskiej perełki.

Wróć do „Anglia”