Akurat tego u Lucasie nie słyszałem - ale jek już powiedział Emiliano to wyszła mu Argentyna:), moim zdaniem to trochę czepialstwo,a jest to taka "Darkowa" pomyłeczka:) nie ważne - za to zwróciłem uwagę jak mówił o kuzynie Stevena, o tragedii Hillsborough - rzucił tematami, które nie koniecznie muszą być znane "przeciętnym" komentatorom i fajnie było słyszeć element LFC w komentarzu TV, poza tym był niezłym uzupełnieniem tego drugiego spikera - jak dla mnie byli ok.
Co do Birmingam - wy mówisz I połowa żałosna ja powniem: niezadzwyczajna - trochę za mało zdecydowania i pozostawiała trochę do życzenia, jednak byla niezłym preludium do drugiej części, która już była naprawdę niezła jednak bez happy endu.
Patrzę na LFC teraz w perspektywie, jeszcze niedawno rozegranych, najgorszych meczów jakie było mi dane oglądać kiedykolwiek w ich wykonaniu (np. z Man City).
Widać ewidentnie, że łapiemy rytm, mecze są coraz lepsze i nie schodzą poniżej pewnego wysokiego poziomu.
Dzisiaj nawet Gerro pokazał, że jego forma też wraca, więc jest nieźle.
pozdro



