Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: guru » 09 kwie 2010, 13:03

pasza pisze:uwazam, ze barca zawdziecza mu wiecej niz on barcy. gdyby nie barca, moze teraz bilby sie z mallorca o lige mistrzow :haha:
eto'o byl najemnikiem, nigdy nie kochal barcy. do tego byl glupkowaty. walil fochy przy zmianach, denerwowal sie na partnerow, jak nie zdobyl pichichi w sezonie co barca mistrzostwo juz miala zapewnione, mial kose z dinho, bo nie podobalo mu sie, ze to nie on jest najwazniejszy. przy negocjach konktraktu byl problemowy, wiecej wiecej i wiecej.
Jeszcze nie tak dawno zbiorowo podziwialiście Eto'o, gdy ten powiedział coś na Real. Cholera wyleciało mi to z głowy co dokładnie powiedział, ale coś związane chyba z "gównem". Ja go nie szanuje i nie szanowałem. Gdyby nie Real to dzisiaj grałby rekreacyjnie gdzieś na pustyni.

Wróć do „Hiszpania”