madrid, cabron, saluda al campeonguru pisze:Jeszcze nie tak dawno zbiorowo podziwialiście Eto'o, gdy ten powiedział coś na Real. Cholera wyleciało mi to z głowy co dokładnie powiedział, ale coś związane chyba z "gównem". Ja go nie szanuje i nie szanowałem. Gdyby nie Real to dzisiaj grałby rekreacyjnie gdzieś na pustyni.
taaaa... pamietam, miod na moje serce
no coz, dopiero pozniej wyszlo szydlo z worka. w pierszym sezonie nie mozna bylo miec do niego zadnych zastrzerzen
no pewnie masz racje, z tym ze kopalby kaktusy na pustyni. w zwiazku z czym tez moglby okazac szacunek dla madrytu. no coz taki typ.
nawet mou musial osobiscie go przekonywac, ze chce go w interze i ze bedzie najwazniejszy, bo focha mial, ze barca chce go wymiec
a co do madrytu, to ich szanowac sie nie da po prostu, z innych wzgledow niz skauci w afryce, o lubieniu nie wspominajac. dziwi mnie jak mozna im kibicowac, ale nie wnikam, bo to jalowa gadka. ale zawsze na kibica realu bede patrzyl nieufnie, bo to dla mnie nielogiczne im kibicowac, cos musi byc z nimi nie tak



