odnośnie spalonych to nie wiem, ale jak np. piłka przekroczy linie bramkową i sędzia gola nie uzna, to takie rozwiązanie byłoby dobre. Albo jakiś nurek w polu karnym, choć tu by raz nie wystarczył na 1 połówkę
a chciałbyś, by Inzaghi, czy inny Ruud vN stał cały czas w polu karnym rywala i czekał na długie podanie ?emdżej pisze:Czy tylko ja się czasami zastanawiam na cholerę ktoś w ogóle te spalone wymyślił?



