Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 09 kwie 2010, 16:39

Nie ogarniam po co ta dyskusja i bronienie Fergusona w tej sytuacji? Odpadliśmy w bardzo bolesny sposób, sam nie jestem w stanie powiedzieć jak wiele przekleństw wypowiedziałem po ostatnim gwizdku. Szkot był rozgoryczony, co zrozumiałe i plótł co mu ślina na jezyk przyniosła, kogoś musiał obwinić i znalazł sobie piłkarzy Bayernu + sędziego. Oczywiście to nonsens bo czy wymuszali czy nie Rafael zachował się kretyńsko a faul zasługiwał na kartkę, gdyby sędzia jej nie pokazał musielibyśmy teraz słuchać jak to sędzia nam pomógł. Kartka się należała? Należała. Sfrajerzyliśmy? Sfrajerzyliśmy i pretensje możemy mieć tylko do siebie. Szkot w porównaniu z niektórymi innymi trenerami i tak stosunkowo rzadko pieprzy takie bzdury jak po meczu z Bayernem. Ja to zrzucam na wielkie rozgoryczenie jakie musiało mu towarzyszyć po meczu. Co nie zmienia faktu, że zamiast szukać winy u innych powinien zafundować niezła suszarę Carrickowi i Rafaelowi.

Sprawa długów przecież mierzi nas, kibiców MU jeszcze bardziej niż innych, stąd ta zakrojona na dużą skalę akcja anty-Glazer ze strony kibiców Manchesteru więc nie wiem w kogo chce uderzyć Uli.

Wróć do „Anglia”