Osobiście nie chcę finału angielskiego, w ogóle ich ekipy już mi się przejadły. Benitez wczorajszym meczem potwierdził, że jego drużyny w pucharach grać potrafią. Oglądałem ostatni mecz Liverpoolu w lidze, różnica była kolosalna. Możliwe, że to kwestia motywacji. W końcu u siebie nie walczą już o nic, a zwycięstwo w le to jedyna szansa na uratowanie tego sezonu.



