Już tak bardziej na "trzeźwo" i poczytaniu różnych opinii można coś konkretniejszego naskrobać. Mianowicie tragedia ogromna. Największa tragedia Polski w czasie pokoju. Wszyscy dowódcy sił zbrojnych, lądowych, lotniczych, marynarki wojennej i ich zwierzchnik pan Prezydent zginęli. Postacie historyczne, które były pewnymi symbolami. Szef NBP, PKOL, IPN, PO, posłowie, senatorzy, księża.
Każdego z nich z osobna, jako człowieka szkoda, jest mi bardzo przykro z tego powodu bo stała się rzecz tragiczna.
Osobiście jestem ciekaw jak będzie wyglądał teraz styl prowadzenia polityki. Tragedia zwykle łączy ludzi, ale to pewnie jak to w naszym przypadku bywa będzie chwilowe.



