strzal prosto w bramkarza. ten kto pisze tego typu rzecz, jak dorosnie, to moze odkryje najwieksza prawde o bramkarzach. zawsze w najlepszych bramkarzy trafią tam gdzie stoją. ciekawe czemu? z prostej cholernie przyczyny. najlepsi maja to cos ze są tam gdzie idzie strzał. pamietam ikera z czesow capello. facet wyjmowal wszystkie strzaly i zawsze stal tam gdzie szedl strzal. rwalem wlosy z glowy ale on zawsze byl tam gdzie strzelali.
a pilkarze barcy dzis. ten mecz jest chyba dowodem, ze alves musi miec cala otwarta przestrzen na boku zeby pokazac swoje nieprzecietne umiejetnosci. jako pomocnik spisal sie dzis chyba najslabiej z calej druzyny. natomiast swietny mecz po przeciwnej stronie gral maxwell.



