Widzialem tylko pierwsza polowe i bramki z meczu (bylem umowiony na Gran Derby), wiec nie jestem wiarygodny i nazbyt opiniotworczy. Kilka przemyslen: slupek Milito, ktory powinien byc golem, dziwne zachowanie Chivu ktory nie byl na miejscu przy stracie pierwszej bramki, gdzie asekurowal go Milito (sic). W pierwszym skladzie przecietny na chwile obecna Pandev, wygladajcy i wypadajacy zdecydowanie gorzej od Mario (asysta), gol stracony po dziwnym braku krycia przy roznym. Sadzac po pierwszej polowie Inter nie gral zle (solidna 4), nie przespal meczu, ale bramki jak najbardziej do wyeliminowania. Akurat na na wyjezdzie w Violi punkty mozna stracic, ale nie w tym momencie przy dobrzej grze. Coz, dalej walczymy.
Forza Inter!



