Po pierwsze wielkie brawa dla Pepa, ktory swietnie zachowal sie taktycznie. Wystawienie w pierwszej 11 tylu defensywnych pilkarzy i cofniecie druzyny do tylu dalo swietny efekt. Gra z kontry to najwieksza bron Realu i w ataku pozycyjnym nie sa juz tak mocni.
Zroilismy wczoraj wielki krok do mistrzostwa i podobnie jak rok temu przerwalismy mega serie Realu na Bernabeu. Mamy praktycznie 4 punkty przewagi, ale meczow do konca jeszcze sporo zostalo i trzeba sie bedzie jeszcze napocic, tym bardziej, ze gramy przeciez w LM.
Odnosnie Realu to kleska totalna jest coraz blizej. 250 mln wydane, a efektu moze nie byc zadnego. Ktos pewnie w tej chwili mocno stuka sie w glowe.
Wielkie brawa dla Milito, ktory po 1,5 roku walki z kontuzja wrocil do gry na najwyzszym poziomie i mozna bylo na niego liczyc. Naprawde niewielu to potrafi.
Visca!



