Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 12 kwie 2010, 0:33

Maybe the issue is to do with goalscoring. Berbatov has played 1851 minutes of football in the league this season and has scored 12 goals, the equivalent of 1 goal per 154 minutes (2 hours 34 minutes) on the park. Last season, Tevez played 1856 minutes of football in the league, scored 5 goals, the equivalent of 1 goal per 371 minutes (6 hours 11 minutes) on the park. But Tevez was still adored whilst Berbatov is booed. Can anyone explain that
Za ewentualne pomyłki w tłumadczeniu przepraszam, ale w miarę jestem pewien, że dobrze skumałem.

A może tak porównać gole ile jako zespół strzelamy w tym sezonie, a ile strzeliliśmy w zeszłym? Tamten sezon był specyficzny i każdy dobrze o tym wie. Strzeliliśmy bramkę i się cofaliśmy by oszczędzać siły. Więc takie porównanie sa po prostu nadużyciem.
Maybe the issue is to do with assists. Berbatov has 6 assists this season (21 players in the league have assisted more goals than him) whilst Tevez had 3 assists last season (73 players in the league assisted more goals than him). Looking at goals and assists, Berbatov has scored/created 1 goal per 103 minutes on the park (1 hour 43 minutes) whilst Tevez scored/created 1 goal per 232 minutes on the park (3 hours 52 minutes)
J/w. Jako zespól stwarzamy znacznie więcej sytuacji w tym sezonie, więc i Berbatov ma większą szansę do wykazania się. Zresztą nie wielu przeczy, że lepiej kreuje gre od Teveza.
Scoring more goals is more important, something Berbatov has done.
ja bym napisał. Scoring more fucking important goals is more important, something Tevez has done. Goli które dają trofea, goli które robią rożnice.

Gwizdanie na Berbatova również uważam za skandaliczne. W życiu nie można w trakcie meczu gwizdać na swojego grajka. Wstyd.


EDIT: No i jeszcze jedno. W zeszłym sezonie/sezonach był Cristiano Ronaldo. Gra była ustawiono pod niego, to na niego pracował cały zespół. To on był również egzekutorem. Po odejśću takiej gwiazdy zawodnicy którzy byli w cieniu muszą wziąć na swoje barki częśc obowiązków. Robi się również miejsce dla innych graczy. Więc tylko potwierdza to co już pisałem porównywanie tego sezonu do poprzedniego jest nadużyciem. Jestem pewien, żę jakby Tevez został to by jego statystyki w związku z odejściem Ronaldo też poszły do góry. I jakoś mam dziwne przeczucie, ze sporo więcej niż Berbatova.
Ale cóż niech niektórzy nadal się łudzą , że Berbatovem da się wygrywać trofea.

Wróć do „Anglia”