Sorry, ale to jest śmieszne. Utrzymał WHU w PL, walnie przyczynił się do w trofeów w pierwszym sezonie u nas, jeden słabszy sezon(w którym i tak wygrał nam parę cennych punktów, bez których nie byłoby mistrzostwa) i kapitalny sezon w City. Jeśli wg. Ciebie to jest nic, to cóż zrobić?Biorę pod uwagę poważną piłkę, a w niej Tevez nie zachwycał dotychczas. W pierwszym sezonie w PL furory przecież nie zrobił, zaczął grać na poziomie dopiero w drugiej części sezonu.
Specjalnie napisałem o sezonie w WHU, przecież tam po pół roku nikt na niego nie liczył i chyba nikt zaufaniem specjalnym nie obdarzył, a potrafił zacisnąć zęby i po pół roku słabej gry zachwycić.Patrząc na postawę Teveza to można wywnioskować, że gra on dobrze wtedy, kiedy się cieszy bezgranicznym uwielbieniem i pewnym miejscem w składzie. My byśmy mu tego nie zagwarantowali w tym sezonie i stąd całkiem duże prawdopodobieństwo, że wyglądałoby to podobnie jak w ubiegłym. A dalsze gdybanie nie ma sensu. W tamtym sezonie mieliśmy tych dwóch napastników i lepszy był Bułgar.
NIe zgadzam się co do pierwszej części. Tak więc automatycznie co i do drugiej. Na podstawie jednego sezonu wyciągać tak daleko idące wnioski(już pisałem równie dobrze można pokazać sezon w WHU, gdzie pokazał jaja i po pół roku grania zera, grzania ławki wywalczył sobie miejsce w składzie), jest dla mnie niepoważne.Patrząc na postawę Teveza to można wywnioskować, że gra on dobrze wtedy, kiedy się cieszy bezgranicznym uwielbieniem i pewnym miejscem w składzie. My byśmy mu tego nie zagwarantowali w tym sezonie i stąd całkiem duże prawdopodobieństwo, że wyglądałoby to podobnie jak w ubiegłym. A dalsze gdybanie nie ma sensu. W tamtym sezonie mieliśmy tych dwóch napastników i lepszy był Bułgar.
Szczerze ja nie wiedziałem? I Ty chyba też po jego przyjściu spodziewałeś się jego gry na szpicy, a Roo cofniętego?Każdy przecież wiedział, że to nie jest typ lidera. Każdy wiedział, że Berbatov nie jest najlepszy w grze na szpicy. Rooney również potrzebował masę spotkań, żeby tam się nauczyć grać. I na koniec - Berbatov zawiódł, ale nie on sam.
Otóż to podobna sytuacja była z Tevezem w WHU. Poza tym teraz jak nie było Ronaldo, kiedy było więcej miejsca na boisku, kiedy wręcz oczekiwało się, żeby ktoś wziął na siebie większy ciężar odpowiedzialności to by mogło i zapewne wyglądało by całkiem inaczej. W tej chwili u nas deficyt zawodników robiących różnicę, i takiego Teveza nam właśnie brakowało.Nani jakoś też długo wyglądał na piłkarza do odstrzału. Dostał swoją szansę i zaufanie od trenera i w tej chwili jest jednym z naszych lepszych piłkarzy, czemu Tevez też nie miałoby taki być?
DOKŁADNIE, miałem o tym pisać. Fergie chyba nie dawał 30 mln za gościa który dobrze potrafi rozprowadzić grę, a pod bramką jest przeciętny? Chyba w Spursach pokazał, że tam też potrafi świetnie się zachować? U nas tego nie zbyt wiele razy nie ujarzałem czy on w ogóle strzelił w lidze bramkę z głowy? Jesli tak to może jedną, dwie? A podobno gra świetnie głową.Ja wiem, że jego rola w drużynie jest nieco inna ale przecież już grał na szpicy i w reprze i w Leverkusen z całkiem niezłym efektem. Nie usprawiedliwiajmy go tym, że on ma inne zadania bo od napastnika, podkreślmy napastnika, wartego 30 mln, niekoniecznie oczekuję rajdów przez pół boiska z minięciem 5 rywali po drodze ale chociaż wykorzystywania takich patelni jakie miał, które decydują o naszym końcowym sukcesie w tym sezonie.
I tak sobie myślę, że w ogóle pisanie, że wiele więcej się nie oczekuje od Bułgara jest obrazą dla jego umiejetności, on sam wie że potrafi wiele wiele więcej, a tego niestety nie widać. Widocznie presja go przerasta.
Co do jego sprzedaży? Cóż pisałem, że jeśli ktoś da odpowiednią kwotę 20 mln funtów. Inaczej rzecz jasna, że to nie ma sensu.



