Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 12 kwie 2010, 19:38

mete pisze:Kiedyś pojawiły się plotki, że Rosell ma obiecać Pato.
Z tego co pamiętam to rzeczywiście krążyły takie plotki. Zresztą Sandrusco lubi Południowców więc pewnie tematu nie należy jeszcze porzucać.
Despertado pisze:Wydaje mi sie, ze po kupnie zalozmy Cesca i Villi, Sandro nie bedzie mogl kupic zadnej gwiazdy, bo wszystkie pozycje sa obsadzone. Jesli np Villa by zawiodl, to w nastepnym okienku dopiero Rosell bedzie mogl sie wykazac tym, z czego jest najbardziej znany wsrod kibicow FCB - umiejetnoscia zalatwienia transferow wielkich graczy. No i oczywiscie nie wygra wyborow obietnica kupienia cracka, jak Laporta w 2003. Tak to sobie tlumacze, meandry umyslowe dziennikarzow Sportu bywaje rozne
Mógłbym się pod tym podpisać.
RealFan pisze:Jakby Laporta zaklepał swoje transfery przed wyborami i w ten sposób mocno ograniczył pole działania kandydatom na swojego następcę, to byłoby mega śmiesznie, a to nie pierwszy raz coś takiego widzę, może to tylko odgrzewany kotlet. Nie wierzę, to by było zbyt zabawne.
Dla Ciebie może i śmieszne, ale ja nie mam nic przeciwko. Wiemy na pewno, że Guadiola pozostanie trenerem a to właśnie Pep ma największy wpływ na transfery. Jeżeli będzie się dało pozyskać kogoś kogo Guardiola sobie życzy to nie należy czekać na nowego prezydenta tylko działać.

Wróćmy na moment do tematu wypożyczenia Eto'o i pieniędzy, które rzekomo mu się należą :lol: Joan Oliver powiedział:
„Po pierwsze, ta regulacja obowiązuje tylko w przypadku, gdy dochodzi do transferu między dwoma klubami hiszpańskimi. Po drugie, nawet jeśliby tak było, klubem który musiałby zapłacić piłkarzowi byłby klub kupujący. Przedstawiliśmy także nagranie, w którym Samuel Eto'o stwierdza, że nie będzie domagał się od Barcelony żadnych pieniędzy. (…) Reprezentant piłkarza nie chciał podpisać dokumentu o rozwiązaniu kontraktu Eto'o z Barceloną i dlatego porozumienie zostało określone prawnie jako wypożyczenie”.
Wychodzi na to, że agent dał ciała jeszcze bardziej niż oczekiwaliśmy. Oczywiście o ile to wszystko prawda. Czekamy na ciąg dalszy.

Wróć do „Hiszpania”