Iniesta ['] Beznadzieja po prostu. Nie wątpię, że damy radę bez niego bo tak prawdę mówiąc do tej pory nie był aż tak ważną postacią jak przed rokiem, ale tak czy inaczej to fatalna wiadomość. W tym sezonie już raczej nie pogra i jakby nie patrzeć nie był to dla niego dobry sezon. Najbardziej wkurwiło mnie to, że jest to odnowienie się urazy. Początkowo miał pauzować 10 dni. Wydawałoby się, że postępowano ostrożnie a i tak wszystko na nic bo teraz można sobie wybić z głowy, aby nam się jeszcze przydał. Oby sobie odbił ten pechowy sezon na Mundialu.
Abidal i Zlatan niebawem wracają chociaż w takich okolicznościach pewnie będzie dmuchanie na zimne. Francuz jest chyba bliższy powrotu i spodziewam się go w weekend na murawie (zakładając, że mecze się odbędą) a Szwed pewnie dopiero na Inter.
Odnoszę wrażenie jakbyśmy cały czas pisali o tym samym tylko ubierali to w inne słowa. Mam rozumieć, że Laporta nie powinien robić transferów bo mogą one nie pasować jego następcy? No jasna sprawa, ale ważniejszy jest interes klubu niż wygoda przyszłego prezia.RealFan pisze:Dlaczego nie rozumiesz? Jest to szczegółem. Jest też szczegółem istotnym z punktu widzenia działań klubu po wyborach.
Sprowadzenie lewego napastnika ładnie się wpisuje w wyboldowane zdanie czyż nie?RealFan pisze:Np. nie podejmowanie na zakończenie kadencji kroków, które mogą mieć ogromny wpływ zarówno na ich program wyborczy, jak i późniejsze działania. Wystarczyłoby. Główną rolą Laporty pod koniec kadencji będzie zostawienie wszystkiego w jak najlepszym stanie i przygotowanie klubu na przeprowadzenie tak istotnych dla niego zmian. Przede wszystkim. Na pewno nie wchodzenie w zakres zadań i politykę przyszłego zarządu.
Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że zawodników lepiej kupować wcześniej niż później. Muszę się rozpisywać?
No jasne, ale ja już się pogubiłem o co tutaj chodzi. Czego Ty chcesz dowieść? Rozumiem, że z punktu widzenia kibica Realu wygodnie byłoby obsmarować Laportę, ale skoro Joan jako wciąż urzędujący prezydent jest w stanie sprowadzić kogoś kogo Guardiola potrzebuje (!) to byłoby dobrze jakby tego dokonał. Tyle.RealFan pisze:Mi wystarczy fakt, że w zależności od tego, z kim Pep będzie na ten temat rozmawiał, mogą zostać podjęte różne decyzje. Na pewno nie jest tak, że Guardiola ma nazwisko tego czy tamtego i tylko jego bierze pod uwagę.
Gaspart zostawił niesamowity burdel. Można powiedzieć, że Laporta zastał Barcelonę drewnianą a zostawił murowaną. Ewentualne wykosztowanie się na jakiegoś cracka pod koniec kadencji nie wpłynie znacząco na ten obraz.RealFan pisze:Nie sądzę, by Laporta był szczęśliwy, gdyby krótko przed jego przyjściem do klubu (ba, przed kampanią wyborczą) Gaspart, czy też ten ktoś, kto był prezydentem tymczasowo, zrobił za niego idące w sporo milionów letnie ruchy transferowe.
Poza tym przypominam raz jeszcze, że nie chodzi o to, aby przyszły prezydent był szczęśliwy. Szczerze mam to w dupie.
Powtórzę jednak raz jeszcze, że z punktu widzenia kibica Realu pewnie fajnie byłoby widzieć Barcelonę sparaliżowaną, czyli aktualny prezydent nie robi nic bo niedługo odchodzi a nowego jeszcze nie ma więc siedzimy i czekamy zamiast wykorzystywać ewentualne okazje.
Mam szczerze dosyć tego tematu.


