Nie tylko warszawska scena. Bo przecież u Pyska są też Łona, O.S.T.R i Fokus.
Kawałek Pyskatego to dla mnie bomba, nikt mi w nim nie przeszkadzał(może delikatnie Tomiko i Fu), większość zwrotek zajebistych, nośny refren, fajny bit, jednym słowem : Kozak.
Singiel Prosto spoko, ale bez takiej rewelacji.



