Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 13 kwie 2010, 21:35

Mentor pisze:Sprowadzenie lewego napastnika ładnie się wpisuje w wyboldowane zdanie czyż nie?
Nie, bo w moim mniemaniu to zdanie znaczyło coś zupełnie innego. Poprzez zostawienie wszystkiego w jak najlepszym stanie rozumiem porządek w dokumentach, księgowości, zostawienie raportu i ogólnie przygotowanie klubu do możliwie najsprawniejszego przejęcia.
Mentor pisze:No jasne, ale ja już się pogubiłem o co tutaj chodzi. Czego Ty chcesz dowieść? Rozumiem, że z punktu widzenia kibica Realu wygodnie byłoby obsmarować Laportę, ale skoro Joan jako wciąż urzędujący prezydent jest w stanie sprowadzić kogoś kogo Guardiola potrzebuje (!) to byłoby dobrze jakby tego dokonał. Tyle.
Mentor pisze:Powtórzę jednak raz jeszcze, że z punktu widzenia kibica Realu pewnie fajnie byłoby widzieć Barcelonę sparaliżowaną, czyli aktualny prezydent nie robi nic bo niedługo odchodzi a nowego jeszcze nie ma więc siedzimy i czekamy zamiast wykorzystywać ewentualne okazje.
To nie jest kwestia punktu widzenia kibica Realu, co nie wiem czemu próbujesz wcisnąć, tylko mojego punktu widzenia w ogóle. Gdyby Boluda postanowił sobie zrobić jakieś transfery na lato, albo kilka lat temu zrobiłby to Perez już po tym, jak podjął decyzję o odejściu, to z całą pewnością nie pochwaliłbym takiego działania.
Mentor pisze:Gaspart zostawił niesamowity burdel. Można powiedzieć, że Laporta zastał Barcelonę drewnianą a zostawił murowaną. Ewentualne wykosztowanie się na jakiegoś cracka pod koniec kadencji nie wpłynie znacząco na ten obraz.
Wpłynęłoby, choćby z tego względu, że prowadzenie "murowania" według własnej wizji byłoby utrudnione.

Teoretycznie Laporta ze swoim zarządem mógłby podjąć ruchy transferowe, bo wciąż ma takie kompetencje, jednak jak już pisałem, z mojego punktu widzenia i z punktu widzenia przyszłego zarządu nie jest to w porządku. Może też prowadzić negocjacje warunków z obecnymi i potencjalnymi sponsorami, może nawet podjąć decyzję o inwestycjach w obiekty La Masii oraz o przebudowie Camp Nou. Może rozpocząć budowę klubowego centrum handlowego w Pekinie, czy Uzbekistanie, z którym to nawiązał kontakty. Pełna dowolność, a można to sprowadzić do jednego. Wciąż może to zrobić i tak samo, jak transfery ingerowałoby to w różny sposób w politykę jego następcy i byłoby działaniem dającym się podpiąć pod "dla dobra klubu".

Dlatego, jeśli okazałoby się, że Laporta coś takiego zrobi, to moja reakcja będzie taka, jakiej się pewnie domyślasz sam. Argument o dobrze klubu, bo lepiej zrobić zakupy prędzej niż później, jest tutaj za słaby, bym zmienił zdanie w tej kwestii. :wink:
Mentor pisze:Mam szczerze dosyć tego tematu.
Więc nie musisz odpisywać, Pawle.

Wróć do „Hiszpania”