Często mam problem z interpretowaniem tych sytuacji w polu karnym, gdy piłkarz drużyny broniącej dostaje piłką w rękę, ale dzisiejsza sytuacja jest dla mnie oczywista, bo Terry celowo wystawił tę rękę, aby zatrzymać dośrodkowanie. Jak dla mnie ewidentny karny. Najbardziej tu rozśmieszył mnie liniowy z wytrzeszczem, który pokazywał na klatkę piersiową. Przecież to było ramię, a nie klatka ani bark. Chelsea miała farta, bo mogło być 1-1.
Brawa dla Jaskalainena, bo 2 strzały wybronił kapitalnie.



