Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post autor: Sero » 15 kwie 2010, 7:32

Czyli niedługo nie można będzie porównywać nawet napastników bo ten ma lepszą prawą nogę, a tamten lewą ?

Jeśli Messi i Maradona nie są podobni to już na prawdę nie znajdziemy chyba innych równie zbliżonych stylem gry zawodników zarówno ze starszej jak i obecnej generacji. Diego wygrywał z Napoli ? ok, ale grał też w Barcelonie i ani Pucharu Europy ani nawet La liga nie wygrał. A tamtejsze Napoli to najlepsza drużyna SSC w historii głównie dzięki Maradonie tak jak dzisiejsza Barca jest najlepsza głównie dzięki Leo.

Messi w piłce klubowej wygrał już wszystko, Maradona nie zdobył Pucharu Mistrzów i co za tym idzie Pucharu Interkontynentalnego.
Maradona z kolei poprowadził reprezentację do Mistrzostwa Świata 86 czym nie może pochwalić się Leo. Tyle że on ma 23 lata i jeszcze nie jeden turniej przed nim.

Maradona strzelał takie bramki o których mówił cały świat, dziś Messi kopiuje jego zagrania (przeciwnicy powiedzą ok ale Getafe to nie Anglia. Anglia ? poczekajmy na Anglię Messi strzeli 3 takie bramki :) ). Maradona nie był piłkarzem silnie obsadzanym przez trenerów w pomocy. Geniuszy się nie przypisuje im się daje wolną rękę i Diego taką miał.

A ocenianie dokonań pod koniec kariery ? dobra myśl tyle że po Maradonie może nie być co zbierać.

Podobnie jak kibice Barcy lekko faworyzuję Mesjasza, ale to pewnie punkt psychiczny. Ludzie nie chcą ciągle żyć przeszłością, wolą dzisiejszych dominatorów, a Leo jest na to stanowisko idealnym kandydatem. Zresztą warto też zwrócić uwagę na to jak Maradona zawładnął sercami fanatyków. To nie tylko super piłkarz, ale też człowiek z problemami. Ludzkimi problemami. A ludzie są mimo wszystko wrażliwi tym bardziej kiedy ich największy bohater ma te same kłopoty co oni. I to spója niesamowitą więź jaka się w okół Maradony i ludzi wytworzyła. A piłkarz bez fanatyków jest jak piekarz bez pieca. Messi też takich ma, ale jeszcze nie w ojczyźnie ...

Wróć do „Hiszpania”