Ja tam reki nie wiedziałem. Yaya przyjął piłkę na klatkę, tak jak powinien to zrobić, nigdzie mu nie uciekła. Akurat realizator hiszpańskiej transmisji uraczył mnie dobrą powtórką.
Zgadzam sie z Mentorem. Pierwszał połowa świetna.Graz piłką i bez piłki, wszystko szybko, płynnie, efektownie, i sporo sytuacji do strzelenia goli. Depor nie istniało, chociaż chyba raz ich sędzia okradł gwiżdżąć spalonego z dupy.
Akcja przy bramce na 1:0 świetna i dobre wykońcfzenie Bojana, tak jak powinien to śrdokowy napstnik zrobić.
Seteki oczywiście szkoda i pownniśmy prowadzić co najmnije 2:0 ale Depor nam przez cały mecz praktycznie nie zagroziło.
Pardon, prawie oddali strzał na bramkę w drugiej poł (blok Keity) no i sytuacja w 87 min



