Z Barceloną coś takiego przyznać będziesz w stanie, a po dwumeczu, w którym to Chelsea miała więcej okazji i grała lepiej (zwłaszcza w pierwszym meczu we Włoszech), już nie. Ciekawa logika.Nawet jak jakimś cudem to Inter bedzie miał wiecej okazji i bedzie prowadził gre, a strzeli mniej bramek, tez bede wiedział kto zasłuzenie awansował do finalu.



