United miało więcej okazji, więc zasłużyło na zwycięstwo. Pod warunkiem, że indolencję Giggsa uznamy za sukces (jako stworzona okazja bramkowa), a nie katastrofę (wykończenie).
Gratuluję zwycięstwa i dalszej walki o mistrza (ciekawe co pokaże Chelsea) i nie mogę wyjść z podziwu jak beznadziejnie pilnowany był Scholes w ostatniej minucie (3 metry wolnej przestrzeni na 10 metrze!)


