Jak to mówi Hajto nie porównuj gówna z czekoladą. Z całym szacunkiem dla Berbatova. Niech najpierw wygra nam tyle spotkań co Roo, żeby coś takiego pisać. A Berbatovowi wypomina się tę sytuacje bo to już była czara która przelała goryczy, po kolejny przeciętnym sezonie. A i znaleźć się w takiej sytuacji też trzeba umieć, poprzez świetnie poruszanie w polu karnym czy balans ciała jaki wykonał Roo. Więc takie porównanie śmierdzi mocno kolejną już próbą na siłe usprawiedliwienia Bułgara.Roo partaczy lepszą sytuację niż Berba miał na Ewood i na OT w ostatnich meczach. Takie życie napastnika.
Całe szczęście, że po jego wypowiedziach można wywnioskować, że on sam wie, że nie pokazuje tego co potrafi.



