Muszę zwrócić honor Scholesowi, bo myślałem, ze nie da dziś rady, a tymczasem został bohaterem, dobrze ze tylko w pewniaku zagrałem
United byli lepsi, ale City też mieli okazje. Szkoda, ze Vieira nie wepchnął tej piłki do bamki, gdy Edwin się z nią minął w końcówce. Więcej się spodziewałem po Bellamym i Tevezie, Johnson znów fajnie zagrał. Strasznie mi się podoba ten Onuoha. Moze Wenger się przy nim zakręci



