Pierwsza połowa fatalna, w drugiej niby zaczęlo coś funkcjonować i akurat wtedy drugie żółtko musiał Dani dostać
Nie jest pewneim czy słusznie, przydała by się powtórka. Espanyol w drugiej połowie nie zagrażał, ale Barca swój atak poierał a na rzadkich zrywach Leo.
Powtórze: szkoda czerwa dla Alvesa, bo 11 może coś by Barca wcisnęla.
Ale tak czy tak bardzo słaby mecz Barcy. Gracze Espanyolu przypominali te króliki z rekamy Duracela



