Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 18 kwie 2010, 0:16

Żenada i tyle. Zagraliśmy beznadziejny mecz i na prawdę klepie mnie to, że Espanyol pokazał się z bardzo dobrej strony. Mogliśmy się spodziewać twardego oporu, ale nie przeciwstawiliśmy niczego. Nie jestem trzeźwy, ale jutro raczej nie będę widział tego meczu inaczej. Pokpiliśmy sprawę i mam nadzieję, że piłkarze są świadomi swojej porażki bo tak należy nazwać ten występ. Guardiola też nie jest bez winy i mam nadzieję, że wszyscy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie po to się wyrabia przewagę, aby tracić ją takim występem :/ Daleki jestem od dramatyzowania bo ten żenujący występ nijak się ma do naszych możliwości, ale to smutne, że w taki sposób marnujemy przewagę na którą ciężko pracujemy cały sezon.

Jutro mam zamiar przyjrzeć się niektórym sytuacjom raz jeszcze i wtedy dopiero ocenię arbitra. Na 'gorąco' można założyć, że gdyby to Albiol wyłapał dzisiaj czerwo to w następnej kolejce by zagrał, ale pewnie rzeczywistość okaże się zgoła odmienna.

Wróć do „Hiszpania”