Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 18 kwie 2010, 1:12

Świetna sprawa. Dzięki Rudemu i Tottenhamowi odżyły nadzieje. Chelsea ma nadal wszystkie karty w ręku i strasznym frajerstwem by było gdyby stracili punkty u siebie ze Stoke albo Wigan w co zupełnie nie wierzę ale mają jeszcze Liverpool na Anfield i tam będzie wszystko możliwe. Najpierw jednak patrzmy na siebie - przed nami arcytrudny mecz z Kogutami u siebie. Tottenham skazywany na pożarcie w walce o top 4 póki co niszczy - Chelsea i Arsenal odprawione z kwitkiem, przed nimi jeszcze dwa wyjazdy do Manchesteru. Za tydzień na pewno będzie ciekawie.

Dziś w pierwszej połowie fajnie, w drugiej mniej. Wiele wskazywało na remis ale przeczuwałem, że w końcówce ktoś coś strzeli. Cieszy, że to trzeci mecz z City wygrany w tym sezonie. Scholes piłkarzem meczu, w takim wieku jeszcze mu się zdarzają świetne występy. Poza tym brawa dla Evry - przy tak wielkiej eksploatacji jak w tym sezonie Patrice wciąż daje radę, dziś był wyróżniającą się postacią w naszych szeregach.
red85 pisze:Roo partaczy lepszą sytuację niż Berba miał na Ewood i na OT w ostatnich meczach. Takie życie napastnika.
Różnica jest taka, że dziś zdobyliśmy 3 punkty a w tamtych meczach przegraliśmy i zremisowaliśmy. Gdyby padły wtedy inne wyniki, nikt zapewne nie krytykowałby tak Bułgara i nie wypominał mu tych sytuacji.

Wróć do „Anglia”