Wynik zgodnie z przewidywaniami. Przewaga Realu nie podlega żadnej dyskusji ale mimo wszystko 3 punkty bardzo szczęśliwe. Obie bramki padły po szokujących błędach defensywy, która złożona była z samych zmienników i w której z konieczności grało 2 nominalnych pomocników. Gra Valencii może byłaby lepsza gdyby Emery miał jaja i od pierwszych minut wystawił Vicente i Joaquina zamiast kaleczących ostatnio Maty i Pablo. Jeśli Valencia nie utrzyma 3 miejsca to Emery'ego nic już nie uratuje.
Walko o mistrzostwo będzie toczyła się do ostatniej kolejki.



