Ronaldo gra wszędzie, ale najwięcej czasu spędza na środku ataku. Higuain też pojawia się na obu skrzydłach, ale nie przestaje przez to być środkowym napastnikiem.
W Ronaldo, Higuaina i Benzemę razem nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Wszyscy trzej są zbyt pasywni w destrukcji, by do tego doszło. Na początku sezonu się zdarzały takie rozwiązania, ale chyba do tego powrotu nie będzie do końca ligi. W Barcelonie wygląda to trochę inaczej i dlatego mogą grać trójką z przodu.



