Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18577
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 19 kwie 2010, 14:35

Z Benzemą sprawa wygląda tak, że miał miejsce w pierwszym składzie i je stracił. Dostaje mało minut na pewno w znacznym stopniu przez to, że był kontuzjowany. Jestem pewien, że na La Romareda dostanie więcej minut. Niech po prostu pokaże jaja. Popatrz:
:arrow: Gago bardzo długo nie grał niemal w ogóle. Pellegrini nie dawał mu żadnych szans na grę, dochodziło do tego, że ponoć nawet zdarzało mu się uronić łzy. Chłopak jednak zacisnął zęby, sprowadził sobie prywatnego trenera od przygotowania fizycznego, wziął się poważnie do roboty i miejsce sobie wywalczył.
:arrow: Van der Vaart miał być skreślony od samego początku. W ogóle miało go nie być w tej drużynie, a został i bardzo długo prawie nie grał. Teraz regularnie wybiega w pierwszym składzie. I choć na pewno pomogła mu kontuzja Kaki, to gra na tyle solidnie, by dojść do takiej sytuacji, w jakiej jest obecnie. Może nie powala na kolana, ale zdecydowanie wygrał rywalizację z Granero i na pewno nie kaleczy gry tak jak w zeszłym sezonie.
:arrow: Może nie do końca to taki sam przykład, ale można tu podać też Higuaina. Gonzalo od samego początku w Madrycie musiał sobie wywalczyć miejsce i zasłużyć na grę. Pomimo znakomitego poprzedniego sezonu, ten też zaczął na ławce, jego forma na początku nie powalała i grał mało. Nie poddał się i dziś jest najlepszym strzelcem w drużynie i jednym z tych, od których Pellegrini zaczyna ustalanie składu.

Rozumiesz do czego zmierzam? Nie ma co płakać, że Benzema gra za mało, jest źle traktowany, trudno mu przywyknąć, czy coś. Powyższe przykłady pokazują, że można. Dlatego niech się Karim weźmie ostro do roboty, a trener na pewno to zauważy. :]
Etus2 pisze:to niech chociaż powołuje kogoś z młodych na pomoc bo na pewno nie pokażą mniej od tragicznego Granero. Brakuje jaj na ławce po prostu. :P
Pellegrini zna chłopaków z Castilli. Niektórzy regularnie trenują z pierwszą drużyną, ale należy pamiętać, że zawodnicy będący już w kadrze też chcą grać i trener nie jest świętym Mikołajem. Poza tym drużyna jeszcze walczy o tytuł, sezon zbliża się do końca i choć szanse duże nie są, eksperymenty nie wchodzą teraz w grę. Żeby się przebić w Realu do pierwszej drużyny trzeba być naprawdę dobrym. Nie znam dobrze tych młodych piłkarzy z rezerw, ale popatrz na ich wyniki. Zajęli dopiero 6 miejsce w swojej grupie w Segunda B i nie zakwalifikowali się do play offów. Tym, który najczęściej dostawał powołanie jest Mosquera, więc pewnie się jakoś wyróżnia. Ale na jego pozycji są Xabi, Lass, Gago i Mohamodon. Jak on ma grać? Piszesz o kimś za Granero. Po pierwsze kto? A po drugie pamiętaj, że niedługo powinien wrócić Kaka'.

Wróć do „Hiszpania”