Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 20 kwie 2010, 18:58

Jak już w którymś z wcześniejszych postów wtrąciłem - Benzema będzie grał trochę więcej. Wysunąłem tezę, że z Saragossą dostanie więcej minut i tego się trzymam. Jak będzie inaczej, to się zdziwię. Dostawał w dwóch ostatnich meczach tylko 5-10 minut, bo długo był kontuzjowany i dopiero wrócił do gry.
Etus2 pisze:te wnioski o pełnych gaciach są od początku jego przyjścia do Realu , teraz już wykorzystuje sytuacje ale nie muszę Ci chyba przypominać jak marnował 3 sety w meczu.
To było na samym początku, kiedy Higuain był nikomu nieznanym 18-latkiem. Potrenował dłużej z Ruudem i Raulem, nabrał doświadczenia i marnowanie trzech setek w meczu to dawno i nieprawda. Aczkolwiek już wtedy trzeba było podkreślić, że do tych setek dochodził często i z łatwością, bo to też jest sztuka. Co nie zmienia faktu, że występująca wówczas krytyka była bardziej uzasadniona i ma się to nijak do sytuacji obecnej.
Etus2 pisze:Pozatym nigdzie nie napisałem że Benzema ma grać za Higuaina , napisałem że po prostu może być od niego lepszy w moim odczuciu powinnien wchodzić na więcej niż 5-10minut , więc nie przypisuj mi tutaj teorii o ukrzyżowaniu Higuaina bo dobrze wiem że ma świetną średnią i zapewnia nam wiele punktów
Napisałem w poście, do którego się odnosisz:
RealFan pisze:Wiem, że trochę zboczyłem z tematu, ale tak jakoś się rozpisałem niepostrzeżenie.

Wracając do Twojego posta.
Etus2 pisze:jednak teorii o jego słabej grze w LM nadal nie obaliłeś bo sytuacja z Lyonem była najświeższa i tylko dlatego ją podałem.
Nie obalę tej teorii, bo nie mam jak. To jest po prostu fakt, że Higuain dotychczas nie strzelił zbyt wielu goli w CL. On musi sam ją ostatecznie obalić i sądzę, że to zrobi, a krzykacze znajdą sobie inny punkt zaczepienia, jak zawsze. Ale czy nie sądzisz, że ciągłe wypominanie jednej jedynej sytuacji z dwumeczu jest nudne i świadczy o słabości całej drużyny? Czy jest to powód, dla którego Higuain ma być ciągle z tego tytułu atakowany, a cała reszta drużyny nie? Było minęło, nie ma co rozpamiętywać. Jedna sytuacja nie świadczy w żaden sposób o całokształcie gry zawodnika, a postawa Realu jako zespołu jest dla mnie w tym kontekście najważniejsza. Real zagrałby z Lyonem dobre dwa mecze, zamiast dobrych 30 minut i nikt sytuacji Pipity już by nie pamiętał, a tak w okół tego buduje się mity, robi dużo krzyku i ogólnie nakręca żenadę z ignorancją wielu faktów.
Etus2 pisze:Jeżeli nie zaczniemy kształtować Benzemy to zostaniemy z jednym napastnikiem na następny sezon bo obecnie nie gra on niczego ciekawego a nie dawanie szans mu nie pomoże wyjść z tej sytuacji no chyba że wierzysz w zapewnienia typu "Benzema nauczył się już hiszpańskiego teraz będzie grać świetnie"
Po pierwsze Benzemy nie trzeba już jakoś mocno kształtować. On ma już sam pokazywać klasę. Przyszedł jako ukształtowany napastnik z nienajmniejszym doświadczeniem i etykietką cracka. To, jakie zawsze miałem podejście do tego, jak został trochę bezpodstawnie napompowany aż do takich rozmiarów przez żądnych nowej gwiazdy Francuzów nie ma tu większego znaczenia. Co więcej, obecna sytuacja ma niewiele do przyszłego sezonu, bo są jeszcze MŚ, a po nich okres przygotowawczy do sezonu, który pomimo krótszego w tym roku trwania, zacznie się jak zawsze od ciężkich treningów fizycznych i na tym etapie o jakiejś wielkiej formie kogokolwiek trudno będzie mówić. Wszyscy w czasie pretemporady będą startować z podobnego etapu.
Etus2 pisze:teraz zastanów się jak Benzema grający po 5minut miałby zastąpić w razie W kontuzjowanego Higuaina(odpukać w niemalowane) bo ja jakoś sobie tego nie wyobrażam.
Jest końcówka sezonu, więc gdyby taka sytuacja miała miejsce teraz, czy np. za dwa tygodnie, dla dyspozycji samego piłkarza nie miałoby wielkiego znaczenia, nawet po 90 minutach z Saragossą. Powtórzę - ostatnio nie wchodził na dłużej głównie dlatego, że jest krótko po kontuzji i sądzę, że z Saragossą zagra więcej niż 10 minut. Pellegrini nie musiał jego powrotu do dłuższych występów jakoś przyspieszać, skoro ma w ataku bardzo dobry i zdrowy od dłuższego czasu duet.
rkoeman pisze:razem ze swoim przyjacielem gutim czyli najbardziej skutecznym rozegrywajacym w europie
Abstarahując od napinki, taki niby zabawny Guti, rozgrywa zauważalnie lepszy sezon od niejakiej bladej twarzy, z której się nie śmiejesz.

Wróć do „Hiszpania”