Inter natomiast ogólnie mi się podoba. Grają w takim ustawieniu jaki chciałem i z takim nastawieniem jakiego oczekiwałem (do przodu też cisną!) Był lepszy w pierwszej połowie, groźniejszy w ofensywie, ale Milito znów jest koszmarnie nieskuteczny (tak myślę, że to jego najgorszy okres od kiedy wrócił na włoskie boiska) i przez to Inter nie wygrywa (teoretycznie jeszcze przez sędziego, bo niesłusznie odgwizdał spalonego na samym początku, ale Milito i tak by nie strzelił
Dobry mecz
Forza Calcio!


