Nie będę wyróżniał graczy z Mediolanu, bo każdy zagrał jak dla mnie rewelacyjnie, a w naszym zespole poziom to trzymało może trzech grajków, reszta to tragedia. Messi zanotował tyle strat ile niegdyś w 5-6 meczach. Alves to pobił chyba Oleguera i Czygryńskiego razem wziętych, a Ibra jak przystało na gwiazdę stał, stał, stał i raz też nawet...stał. Keita i Busquets to tak grali, że nie grali. Xavi dał kilka fajnych piłek i do niego nie mam jakiś ogromnych pretensji, podobnie jak do Pique, który zapierdalał i starał się ogromnie. Maxwell także fajna asysta i całkiem dobry występ w porównaniu z innymi kolegami. Valdes co musiał to wyłapał, przy bramkach no to raczej bez większych szans. Od Pedro wiele nie wymagam, gola ukłuł, coś tam pohasał - w normie. Puyol, hmmm, sam nie wiem co o nim powiedzieć, w każdym razie w rewanżu go nie będzie
Niestety, byliśmy słabsi i dostaliśmy zasłużone baty. Teraz ciężki terminarz i przydałoby się skupi na jednych rozgrywkach, odpuszczając trochę te drugie. Niemniej jednak Guardiola pewnie będzie chciał wygrać i LM i ligę hiszpańską i obyśmy nie polegli i tu i tu, bo taki scenariusz rysuje mi się przed oczami po ostatnich meczach Azulgrany. Teraz pojedynek z Xerez, dobrze byłoby go wygrać
Co do spalonego? Był, nie było - nie wiem. Wiem, że Inter zasłużył na tego gola.
Co do faulu na Alvesu? Moim zdaniem jakiś kontakt był, ale musiałbym obejrzeć lepsze powtórki, w lepszej jakości np.
Co do poziomu sędziowania? A-klasa.
Co do komentatorów na N-ce? Po 10 minutach chciałem wyłączyć głos. Tak pierdolą bezsensu, że to poezja, a to, że kibicowali Interowi to już wiedziałem po początkowych czterech czy pięciu akcjach. Z takim komentarzem to mogą ligę podwórkową relacjonować, doceniam teraz Szpaqa.



