A nawiasem. Mecz oglądałem na nSport i momentu rzucenia koszulka nie pokazali. Za to były gwizdy i krzyki 'kibiców" i gesty Mario już w podkoszulku. Co ciekawe komentatorzy po meczu nie skomentowali tego incydentu ani jednym słowem. Widać albo przysnęli albo właśnie rozlewali ostatnią kolejkę...



