A co to? Kibice Bayernu to jełopy jakieś? Akurat ten klub nigdy nie słynął z interntowych frustratów na forach czy dziecinady, bo nie odnosił ostatnio znaczących sukcesów a przy okazji to Niemcycru pisze:Bardzo madry tekst jak na kibica Bayernu, 100% racji. Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8, a Bawarczycy graja dalej i z duzymi szansami na final. No ale taka jest pilka, moze i dobrze - i faktycznie, uklon w strone Van Gaala, bo to chyba jego zasluga. Lyon raczej ma juz po ptokach, kwestia na kogo Bayern trafi w finale - z Barca raczej poplyna i to wyraznie, bo nie maja czym i jak bronic. Z Interem juz taki pewien nie jestem.
Osobny akapit nt Robbena oczywiscie - faktycznie, 3 strzal na wage awansu. Czemu grajac w Realu takich nie strzelal, czy to w meczach z Roma czy Liverpoolem, tego oczywiscie nie wiem i sie nie dowiem. Podobnie Sneijder, ktory kopal sie po czole po kontuzji od Diabego, a po odejsciu do Interu gra fantastycznie. Magia Madrytu dziala i pewnie jeszcze dlugo dzialac bedzie, och tak.
Robben w Realu przecież sporo znaczył - w ostatnim sezonie przecież został wybrany bodaj do jedenastki sezonu La Liga, przez kibiców wybrany najlepszym grajkiem Królewskich poprzedniego sezonu a teraz w okresie przygotowawczym także największe oklaski zbierał Holender. Najwyraźniej nie umieją tam wykorzystywać potencjału - teraz Kaka nie gra nic ciekawego czy Benzema.
Zobaczmy co może nas spotkać w finale - Bayern gra z Interem. Bayern dowodzony przez niechcianego złamasa Robbena, który dzieki indywidualnemu treningowi w tym sezonie miał tylko jeden poważniejszy uraz a tak to gra jak nigdy. Z drugiej strony Inter z kopiącym się po czole Sneijderem czy dziurawym Samuelem



