Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4569
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Michał M » 22 kwie 2010, 8:14

Wcześniej wspomniałem, że będę zadowolony z każdej wygranej, więc oczywiście i z 1:0 jestem zadowolony. Nie zmienia to oczywiście faktu, że z przebiegu tego dość kuriozalnego meczu mogło być i ze 3:0 i żaden fan Lyonu nie mógłby mieć pretensji o taki rezultat. Skończyło się jako skończyło, teraz trzeba to za tydzień obronić i awansować do wymarzonego finału :!:

Co mnie zaskoczyło, to postawa Lyonu w momencie kiedy grali "11" na "10". Owszem, w końcówce 1 połowy trochę zaatakowali, ale nie było to nic wielkiego. A początek 2 połowy, do czerwa Toulalana, w ogóle nie wyglądał jakby to Bayern grał w osłabieniu. Nie wiem czy to efekt autokaru czy czego (z drugiej strony, nie przeceniajmy jazdy autokarem, 10 h to jakiś wyczyn raczej nie jest, w dodatku po autostradach), w każdym razie Lyon zaprezentował się zaskakująco słabo. Nie miałbym nic przeciwko powtorce w rewanżu :wink: , choć należy wspomnieć, że Lyon przełożył sobie spotkanie w lidze francuskiej i ma 6 dni na regenerację, podczas gdy Bawarczycy po drodze mają spotkanie wyjazdowe w BL.
czeher pisze:W sumie van Gall mogl sobie darowac sytuacje z wystawieniem Riberego, duze prawdopodobienstwo bylo ze ma w glowie co innego.
no tak, i pewnie w związku z tym "czym innym" dość nieźle brylował przed tą głupią sytuacją z 37 min. :roll:
Kartka w sumie słuszna, pewnie Ribery dostanie z 2-3 mecze kary i tym samym tegoroczna edycja LM dobiegła dla niego tak czy inaczej do końca.
czeher pisze:LYON tego nie wypusci :!:
Jak zwykle miałeś rację :lol:
emdżej pisze: Choć i tak dostał pokazowy opieprz przed kamerami za zachowanie przy zejściu z boiska.
I słusznie, bo nawet taka gwiazda nie może sobie pozwalać na takie zachowanie. Decyzja o zmianie też był słuszna, van Gaal zobaczył, że Robben przestał już się cofać do wsparcia Lahma, co groziło kontrą lewą stroną Lyonu. Altintop w tym momencie był rozsądniejszą opcją. Lepszy wróbel w garści (1:0) niż gołąb na dachu w takiej sytuacji (a już co gorsza wynik 1:1).
cru pisze:Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8, a Bawarczycy graja dalej i z duzymi szansami na final.
Bo piłka nożna to sport drużynowy a nie indywidualny :?: Truizm, ale sprawdza się w wielu sytuacjach.
cru pisze: Arjena juz nie bylo, ew sie łamał chwile wczesniej.
W Madrycie nie potrafili zadbać należycie o jego zdrowie, w Monachium to się powiodło. I teraz mamy efekt - trudno wymienić tak od ręki wszystkie kluczowe bramki zdobyte przez Holendra w 2 rundzie tego sezonu, ale czynił to na wszystkich frontach (dzięki czemu Bayern ciągle się liczy we wszystkich możliwych rozgrywkach, co oprócz nam udaje się na razie jedynie Interowi).

Wróć do „Puchary Europejskie”