Pisałem w poście na poprzedniej stronie (tym dłuższym), że gdyby nie Mundial to Złota Piłka powędrowałaby albo do Robbena albo do Messiego - zależnie któa z ekip wygrałąby całe rozgrywki (chyba, że wygrałby Lyon lub Inter). Jednak mistrotwa świata sporo zmieniają (pamiętajmy chociażby 2006 rok czy 2002 kiedy ta nagroda powędrowała do Cannavarro i Ronaldo, któzy z klubem nic nie osiągnęli w tamtym sezonie, ale poprowadzili swoje rprezentacje do triumfu).Michał M pisze:Złotą Piłkę przyznaje się przede wszystkim za osiągnięcia międzynarodowe, czy ktoś tego chce czy nie. W LM Rooney strzelił 5 goli ('bramka za bramką"red85 pisze:Wszyscy się podjarali tym, ile bramek strzelił w tym sezonie. Liga? Bramka za bramką? Puchary? Brama za bramką. Reprezentacja? Bramka za bramką.), jego klub odpadł w 1/4 fin. (mega sukces uprawniający do tytułu najlepszego piłkarza dla najlepszego gracza takiej drużyny). A reprezentacje będą oceniane na podstawie MŚ, nie tego co było do tej pory. Niech Rooney doprowadzi Anglików do tytułu mistrzowskiego, to pogadamy.



