Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Ebi » 22 kwie 2010, 12:15

Rooney sobie nie pograł - w pierwszym meczu kontuzja w samej końcówce bez winy - po prostu źle stanął. W drugim był znaczącym ogniwem, ale jak sie wystawia niezaleczonego piłkarza to taki jest efekt. Bo ktoś go kopnął? Na tym polega futbol - to sport kontaktowy i notorycznie zdarzają się faule. W pierwszym meczu nie zagrał Robben. Po golu na 3-2 gospdarze nie stworzyli pół sytuacji - nie żebym jakos się tym jaram, ale nie było to Wembley 73 i wybijanie piłki z lini bramkowej tylko kontrola spotkania. No, ale Manchester sam sobie przeszkodził. Bayern wczoraj tez od 37 do 55 minuty grał w dziesięciu a mimo to dominował. Widze, że nie odpusczasz i wciąż rozdrapujesz porażkę. Bywa i tak - ja tam zawsze klapy Bayernu przyjmuje z godnością i nie czuję potrzebny sztucznego przeinaczania faktów, że niby Rooneya załątwili brutale etc. Że niby nie oczekiwano finału? Owszem może i 10 procent trzeźwo myślących kibicow Diabłów tonowało euforię wiedząc, że futbol to sport nieobliczalny, ale optymizm na trzeci finał był ogromny i stąd to rozczarowanie. Jak ci to pomoże to napiszę, że przed ćwerćfinałami tez widziałem Manu w finale.

Wróć do „Puchary Europejskie”