Mourinho przed półfinałowym dwumeczem z Barceloną miał spory handicap, mianowicie dwa mecze fazy grupowej z tą samą ekipą. 180 minut materiału do przeanalizowania z którego Jose najpewniej skwapliwie skorzystał aby spróbować obnarzyć jak najwięcej słabych stron ustawienia i gry Blaugrany. Na San Siro taktyczne założenia, jak choćby odcięcia od gry Xaviego i przede wszystkim Messiego zadziałały może nie świetnie, ale bardzo dobrze i dlatego to my lecimy do Barcelony z dwubramkową zaliczką.
Mam tylko nadzieję że Mourinho nie będzie chciał wywalczyć awansu najprostszą linią oporu, czyli "obroną Częstochowy", bo to się może skończyć nie tyle źle, co tragicznie.



