Inna sprawa to przyrownywanie cierpienia papieza do cierpienia Jezusa.Moim zdaniem to duze naduzycie i niemal profanacja.W Polsce papiez jest bozkiem a szajba na jego punkcie jest dla mnie czyms niepojetym.Zreszta to podobno Opus Dei mialo doprowadzic do wyboru Wojtyly na papieza zeby sprawowac rzad dusz w Polsce.Jesli to prawda to swietnie im sie to udalo (media z wielka duma przeciez oglaszaja ze jestesmy ostatnim przytulkiem katolicyzmu W Europie i u nas koscioly sie zapelniaja a np. we Francji pustoszeja z roku na rok).
Europa wydaje sie juz przegrana dlatego Watykan zaatakuje Afryke i Ameryke Poludniowa.Tam jeszcze wiele duszyczek jest do zagarniecie.
Wiec teraz ma byc wybrany Ratzinger jako "papiez przejsciowy" a potem jakis z Afryki albo krajow Ameryki Lacinskiej.
Zobaczymy jak to sie potoczy.Jedno jest pewne po smierci papieza przez kilka pierwszych miesiecy Wojtylomania osiagnie stan krytyczny.
Pozdro dla normalnych


