Tak samo jak Barca i Real konkurencje mają marną, co nie oznacza, że liga jest kiepska. Termin "marna" jest w tym kontekście uproszczeniem, bo wiadome jest to, że pozostałe drużyny nie prezentują poziomu rodem z zaplecza ekstraklasy albańskiej. Chodzi o ich potencjał np. finansowy.Jeżeli konkurencja jest marna, jak sam to nazwałeś to i sama liga taka jest, a potem gadasz, że nie nazwałeś jej średnią i gadasz do innych, że obniżają loty dyskusjinaprawdę cudowny poziom zaprzeczania samemu sobie, czekam teraz na idiotyczne wytłumaczenie, może będę mógł się dalej śmiać z frustrata w postaci kibica United.
A jakie to ma znaczenie? Faul był fatalny. Rozumiem, że musi nogę urwać, żeby zawodnik sobie zasłużył na dużą karę. Jak dla mnie takie podejście jest chore. Tak, wiele groźniejszych fauli kończyło się mniejszymi karami, ale to tak samo cała masa groźniejszych przewinień niż to Rafaela na Riberym nie kończyło się żółtym kartonikiem, a to Wam nie przeszkadzało. Takie porównania nie mają sensu.tia, szczególnie że sam poszkodowany - Lisandro Lopez - przyznał po meczu, że jego zdaniem w zachowaniu Ribery'ego nie było złośliwości/umyślności...
Aha. To en poprzedni post nie był adresowany do mnie. Ok.Ja tak napisałem? Pokaż mi gdzie.


