następnym meczem, który mną wstrząsnął był finał LM na CAmp Nou Bayern - Man U, pamiętam że jak nigdy do końca wierzyłem, serio! radość była ogromna, zdziwienie że to jakieś słuszne przeczucie również
następnie półfinał EURO 2000 i marnoane przez Holandię seriami karne, zły byłem jak cholera
mecz z EURO w Portugalii Czechy - Holandia, tu przebolałem porażkę 'pomarańczowych", ale właściwie to byłem bezstronny, tak mi się podobała gra Czechów na tym turnieju
no i może na koniec tegoroczny mecz Chelsea - Barcelona, znowu spać nie mogłem tak wk***ny byłem
jak tak patrzę, to się dziwnie składa, że po emocjonujących meczach zwykle byłem zły, hehe



