Rola Portugalczyka w sukcesie jest nieoceniona. Może nawiązać do Helenio Herrery, ma na to papiery. Atmosfera wokół dzisiejszego meczu i jawna wrogość wobec piłkarzy i trenera + niedogodności w trakcie samego spotkania sprawiają że ten awans smakuje jeszcze lepiej. Akcja ze spryskiwaczami może stać się kanonem frustracji i chamstwa, bo nikt mi nie powie że decydenci odpowiedzialni za ten incydent mieli na uwadze stan murawy. Gdyby to się stało w Turcji czy Grecji - OK. Ale w Hiszpanii, duma Katalonii jak widać trochę ich przerosła. Zachowania kibiców Blaugrany przed meczem to jakiś absurd, więc tym bardziej cieszę się że ich fanatyzm zapatrzenie we własny klub dostały psztyczka w nos. I żeby nie było, lubię (choć muszę pewne fakty zweryfikować) Barcelonę, lecz pokazali się ze złej strony. Aktorstwo Busquetsa, nurkowanie Messiego... Tak chcieli wywalczyć awans? No to nie wyszło.
Na koniec rarytas.



