W sumie można by to tak zinterpretować, ale ja w tym nieuznaniu gola widzę przede wszystkim echo wyrzucenia Motty. Sędzia chciał zrekompensować jedną swoją decyzję na wyrost inną.Salas11 pisze:Czy nieuznany gol Bojana w doliczonym czasie gry nie jest małym daja vu sprzed sezonu na tym samym etapie rozgrywek, tyle że z innym zakończeniem?
PS. Jedno mnie drażni: Motta złapał Busquetsa za kark po czerwonej czy ona była następstwem tego wydarzenia?



