Ble ble ble...
Oczywiscie, ze final nie bedzie latwy dla nikogo. Tylko ignoranci pokroju Pola moga pisac, ze to bedzie formalnosc. Tak sie sklada, ze ogladalem wszystkie mecze Bayernu w fazie pucharowej (chociaz nie w pelnym wymiarze) i wiem jak potrafia grac, jak duzy progres notuja. Obydwie ekipy tworza boiskowy kolektyw a role liderow odgrywaja nie pilkarze tylko trenerzy (sorry Robben).



