Kibolskie bydło w Barcelonie nie pozwala chodzić na mecze rodzinom z dziećmi, a przyjeżdżający piłkarze i trenerze boją się o własne życie. Nie można przymykać oka na takie patologiczne, wręcz zbydlęcone zachowanie bandy troglodytów i małp mieniących kibicami. W innych krajach jeden idiota z drugim da sobie przynajmniej po razie, a tutaj zgraja kiboli i barcelońskich zaśpiewajłów zaatakowała osoby, które powinny być nietykalne! Ale oczywiście władze klubowe, jak to zwykle w Hiszpanii, będą udawać, że nic się nie dzieje. Trzeba wyplenić tą patologię, gdzie są zakazy stadionowe? Trzeba walczyć ze stadionowym bandytyzmem, a nie udawać, że tak jest wszędzie! Właśnie z powodu społecznego przyzwolenia na to, że na meczach ludzie się gwałcą i zabijają, rodziny z dziećmi drżą, po prostu drżą ze strachu widząc na ulicy kibiców. Nie może być tak, że pozwala się bydłu skakać po samochodzie trenera, kopać go i opluwać. Bydło powinno się trzymać w klatce. Bydło zabija się z pistoletu pneumatycznego. Gdzie jest Chigurh, ja się pytam?Bienias pisze:Jak sie dobrze przyjrzec zachowaniam kibicow na trybunach Barca nie odbiega od standardu Europy.
Zawsze chciałem być tak fajny jak tandem Bienias&Wilmore i tak samo mieć wyjebane na rzeczywistość



