Zarate to taka gorsza wersja Messiego. Jest bardzo szybki, doskonały w grze 1:1. Prawonożny więc w odróżnieniu od Messiego gra blisko lewej strony i zbiega do środka. Ma bardzo dobry strzał z dystansu i jest bardzo efektowny. W Serie A zaliczył wejście smoka strzelając chyba z 6 goli w pierwszych 6 meczach, potem zresztą też było świetnie i wypożyczony z Katarku Mauro okazał się jednym z najlepszych napastników Serie A, co zaowocowało wykupieniem go przez dość biedne Lazio za 20 mln euro. W tym sezonie jednak sprawa się trochę rypła. W Lazio karnie odsunięci zostali od składu przez apodyktycznego prezydenta klubu dwaj kluczowi gracze (Ledesma i Pandev) i ogólnie zespół spuścił z tonu, a atmosfera siadła. Zarate przestał grać tak jak w zeszłym sezonie i nie tylko nie imponował tym czym w zeszłym sezonie (technika, przebojowość i nieprawdopodobna widowiskowość gry), ale i raził samolubstwem oraz nieskutecznością. Teraz często siedzi na ławie i raczej go nie widać. Duży zawód ogólnie, bo facet wymiatał.
Umiejętności mu nie brakuje i pod tym względem jest znakomity, na lewy atak w 4-3-3 czy 4-2-3-1 pasuje fenomenalnie, ale wszystko psuje tym, że zawsze gra sam i że ma nie najłatwiejszy charakter.
PS: masz kompilację tego co robił w pierwszym sezonie:


