Znowu nie masz racji i znowu brniesz w zaparte. Pamiętasz w ogóle, że trzech waszych byłych piłkarzy zostało ukaranych za korupcje w barwach Lecha ? Masz krótką pamięć. Lech to skorumpowany klub, który unika odpowiedzialności. Jeszcze zacytuje Ci wypowiedź waszego właściciela, jest genialna.Powtarzasz się aż to robi się nudne. O Lechu się mówi od 10 lat i co masz z tego jakąś satysfakcje. Ja piszę o faktach, oskarżony, skazany, ukarany o nie o wybujałej wyobraźni bez pokrycia.
- Ależ my gramy na licencji Amiki, a obecna Amika jest czysta. My nie jesteśmy starym Lechem. Nasz Lech funkcjonuje dopiero od półtora roku i za ten okres oczywiście odpowiadamy. Prawnicy Wydziału Dyscypliny musieliby się mocno nagimnastykować, żeby nas przejechać. To jest zupełnie inna sytuacja, od tej, w której jest Widzew, Zagłębie Lubin, Arka, czy Górnik Łęczna i inne kluby, które już zostały ukarane za stare grzechy.
Mecz Górnika z Lechem został rozegrany 8 czerwca 2004 roku. Zakończył się wynikiem 0-2. To była przedostatnia kolejka ekstraklasy i miała kluczowe znaczenie dla układu tabeli, a szczególnie miejsc Górnika Polkowice, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i Polonii Warszawa. Dlatego jeszcze przed spotkaniem swoje działania korupcyjne rozpoczęli działacze i zawodnicy Górnika i Świtu oraz pośrednicy. Na ich nieuczciwej rywalizacji zyskali piłkarze Lecha oraz sędzia tego meczu Krzysztof S.
LECH JEST CZYSTY !Reprezentujący Górnika Polkowice Mariusz J. próbował dogadać się z działaczami i zawodnikami Lecha Poznań. Liczył na rewanż Kolejorza w zamian za zachowania Górnika Polkowice we wcześniejszym meczu w Pucharze Polski. W ćwierćfinale rozgrywek Pucharu Polski sezonu 2003/2004 Lech Poznań – późniejszy zwycięzca tych rozgrywek rozegrał dwumecz z Górnikiem Polkowice. 1 października 2003 w Polkowicach padł remis 0-0. W rewanżu w Poznaniu 21 października Lech pokonał zespół z Polkowic aż 4-1. Drugie z tych spotkań zostało rozegrane przez drużynę Górnika zgodnie z wcześniejszym porozumieniem między działaczami i częścią zawodników rywalizujących klubów, bez pełnego sportowego zaangażowania, co gwarantowało Lechowi komfortowy awans do kolejnej rundy tych rozgrywek. Lech Poznań miał się zrewanżować ewentualnym odpuszczeniem meczu i zapewnieniem punktów w spotkaniu ligowym tych zespołów.
Dlatego Mariusz J. spotkał się i prowadził rozmowy dotyczące, początkowo dotyczące bez finansowego odpuszczenia przez Lecha najbliższego meczu ligowego. Jednak szybko negocjacje nabrały charakteru korupcyjnego. W pierwszych kontaktach telefonicznych Mariusz J. poprosił Przemysława E. – zatrudnionego w Lechu Poznań jako specjalista do spraw sportowych o zapewnienie zwycięstwa Górnikowi. Ten jednak podczas kolejnej rozmowy stwierdził, że nie ma możliwości odpuszczenia przez zawodników Lecha tego meczu bez gratyfikacji finansowej. Zażądał 150 – 200 tys. zł. dla zawodników Lecha Poznań. Wówczas do rozmów włączył się Ryszard F., który poinformował Mariusza J., że jedyną gwarancją zwycięstwa z Lechem Poznań będzie „zdeponowanie” u niego w/w pieniędzy. Działacz Górnika zaproponował 60 tys. zł.



